Hania znajduje tajemniczą paczkę na balkonie w Wigilię. Dzwoneczek dzwoni, a ktoś cicho puka. Co się zaraz wydarzy?
Był wieczór wigilijny w mieszkaniu, w którym Hania mieszkała z mamą.
Za oknem cicho padał śnieg, osiadając na latarniach.
W pokoju unosił się zapach pierogów i choinki,
a światełka migały na gałązkach jak małe świetliki.
Hania ostrożnie ustawiła aniołka i gwiazdę na samym czubku.
Nagle usłyszała delikatne dzwonienie pod oknem.
To nie był telefon ani telewizor.
Dźwięk przypominał brzęk dzwoneczka od sań.
Hania otworzyła okno i spojrzała na balkon.
Na parapecie leżała mała czerwona paczuszka.
Na wstążce połyskiwał srebrny dzwoneczek i gwiazdka.
Dziewczynka przyniosła paczkę na stół obok choinki.
Dołączona karteczka miała duży napis:
„Otwórz, gdy zabłyśnie pierwsza gwiazda.”
Hania spojrzała w stronę okna, lecz niebo było zasnute chmurami.
Wtem dzwoneczek zadźwięczał, a paczuszka lekko się poruszyła.
Za drzwiami rozległo się ciche pukanie – raz, potem drugi.
A po chwili ktoś wyszeptał cichutko:
– Haniu... pomożesz?