Koperta od Mikołaja

Wigilia u babci, tajemnicza koperta i ciche pukanie w okno. Basia i Olek odkrywają plan Pomocnika Mikołaja.

W wigilijny wieczór padał miękki, cichy śnieg. Basia i Olek ubierali choinkę u babci. Z szuflady wystawała złota wstążka i mały dzwonek. W kuchni pachniał barszcz, a zegar tykał wesoło. Babcia powtarzała: Niech pierwsza gwiazdka nas prowadzi. Basia sięgnęła po dzwonek... i nagle zamarła.

Na dnie pudełka leżała koperta z czerwonym paskiem. Na kopercie widniał napis: Dla Pomocnika Mikołaja.
– Ja? – szepnął Olek, wskazując na swój sweter.

Basia otworzyła kopertę. W środku był plan: trzy kroki, trzy miejsca i trzy tajne zadania na dziś. Na samym dole widniał rysunek dachu i komina.

Nagle za oknem coś zadźwięczało, jakby przejechały tam małe sanki. Z sufitu opadł brokat, choć nikt go nie sypał. Zegar przestał tykać na jedną, długą sekundę.

Ktoś zapukał w okno trzy razy. Bardzo cicho.