Troje młodych astronautów trafia na ślad zapomnianej cywilizacji w sercu Mgławicy Serc. Z każdym kolejnym sygnałem granica między czasem a przestrzenią staje się coraz mniej pewna.
Astraea wisiała nieruchomo na granicy Mgławicy Serc, tam, gdzie fioletowe chmury gazu rozciągały się między gwiazdami jak rozedrgana zasłona. Z zewnątrz wszystko wyglądało spokojnie, niemal pięknie. Wewnątrz było napięcie, które od trzech tygodni nie słabło ani na chwilę.
W sterówce siedzieli we trójkę: kapitan Anka, inżynier Emil i astrolożka Zoe. Na głównym ekranie pulsował fragment przestrzeni, poskładany przez ich czujniki w trójwymiarowy model. Od tygodni śledzili anomalię radiową, ale dziś sygnał zmienił się tak gwałtownie, że nikt nie próbował już udawać, iż to zwykły szum kosmiczny.
Emil pochylił się nad konsolą, marszcząc brwi. Na ekranie migotał układ powtarzających się impulsów, zbyt regularnych, by uznać je za przypadek.
Zoe od razu znalazła się przy jego ramieniu. Palce miała zaciśnięte na krawędzi pulpitu, a w jej oczach odbijały się czerwone znaczniki danych.
Statek drgnął. Najpierw lekko, jakby przesunął się po niewidzialnej fali, potem mocniej. Światła awaryjne zamigotały, a przez pokład przebiegł niski, bolesny pomruk. Anka chwyciła poręcz, zanim zdążyła spaść z fotela.
Na głównym ekranie pojawił się zarys czegoś, czego ich systemy nie wykryły chwilę wcześniej: stacji kosmicznej ukrytej w samym wnętrzu mgławicy. Jej sylwetka była poszarpana, obca, pokryta symbolami przypominającymi spękane pierścienie i splątane linie, które pulsowały w rytmie sygnału.
Emil już sięgał po hełm, ale Zoe nie odrywała wzroku od obrazu. W cieniu stacji dostrzegła coś jeszcze - ledwie widoczny błysk, jakby wewnątrz konstrukcji ktoś właśnie odpowiedział na ich obecność.
W tej samej chwili rozległ się przeciągły metaliczny jęk, a na pokładzie Astraei zgasła połowa ekranów. Na monitorze, który jeszcze przed momentem pokazywał stację, pojawił się pojedynczy znak. Potem drugi. Potem cały szereg obcych symboli.
I wtedy z ciemności dobiegł ich głos.