Noc w Starej Bibliotece

Basia i Antek spędzają wieczór w starej bibliotece, gdy między regałami zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Kto ukrywa się w cieniu książek?

Basia lubiła czytać, a Antek najbardziej lubił, kiedy coś się działo. Tego wieczoru tata zaprowadził ich do starej biblioteki na nocne czytanie bajek. Wysokie regały ginęły w półmroku, a książki świeciły kolorowymi okładkami jak tajemnicze okna.

Pani Zosia, bibliotekarka, uśmiechnęła się szeroko. „Kiedy zegar wybije ósmą, zaczniemy bajkę o smokach i księżniczkach” - powiedziała. Basia usiadła na miękkiej poduszce, a Antek zaraz obok niej. Nawet kot pani Zosi, bury i śpiący, nie ruszał się spod fotela przy drzwiach.

Nagle coś cicho zaskrzypiało między półkami. Antek odwrócił głowę tak szybko, że aż zakręciło mu się w nosie. W ciemnym kącie poruszył się cień. Potem rozległo się krótkie chichotanie, takie malutkie i złośliwe, że Basia ścisnęła brata za rękę.

Na półce z książkami o potworach jedna gruba księga wysunęła się o palec. Potem jeszcze trochę. Lampa nad ich głowami zamigotała, a zaraz potem książka spadła na podłogę z głuchym łupnięciem. Z głębi biblioteki dobiegł ich cichy głos: „Nie bójcie się...” Basia i Antek spojrzeli na siebie i powoli ruszyli w stronę ciemnego regału.