Ola i Puszek na Księżycu

Ola i kotek Puszek lecą rakietą na Księżyc i trafiają na tajemnicze ślady oraz świecący kamień.

Ola lubiła patrzeć w nocne niebo. Gdy gwiazdy mrugały nad domem, Puszek siadał obok niej i poruszał wąsami, jakby też chciał coś wypatrzyć.

Pewnego dnia Ola postanowiła zrobić rakietę. Z kartonowych pudeł, kolorowej farby i wielkich papierowych gwiazd powstał niezwykły pojazd. Na drzwiach narysowała księżyc, a w środku położyła miękką poduszkę dla siebie i mały kocyk dla Puszka.

Kiedy weszli do środka, rakieta zatrzeszczała cichutko. Ola nacisnęła czerwony guzik i nagle wszystko zadrżało. Huuu! Rakieta uniosła się nad dach, nad drzewa, nad chmury. Pod nimi została niebieska Ziemia, mała jak piłeczka.

Po chwili wylądowali lekko na szarym, pylistym Księżycu. Ola założyła okrągły kask, a Puszek dostał maleńki hełmik, który przekrzywił mu się na jedno ucho. Wyszli ostrożnie na miękki grunt.

I wtedy Ola zamarła. Przed nimi wiodły dziwne ślady łapek. Mijały srebrny kamień, który świecił delikatnym niebieskim blaskiem. Puszek nastawił uszy.

Zza kamienia dobiegł ich cieniutki dźwięk.

Jakby ktoś naprawdę był tam przed nimi.