Portal pod łóżkiem Zuzi

Zuzia odkrywa pod łóżkiem świecący portal i trafia do dziwnego świata pełnego ogromnych kwiatów, niebieskich wiewiórek i tajemnicy, która pojawia się nagle z cienia.

Zuzia zawsze lubiła zasypiać z otwartymi oczami wyobraźni. Tamtej nocy leżała cichutko pod kołdrą, kiedy spod łóżka dobiegło ją lekkie bzyczenie.

Zmarszczyła nos, zsunęła się na podłogę i zajrzała w ciemność. Pod łóżkiem migotało maleńkie kółko, miękkie jak światło lampki, tylko że wirowało w miejscu i mieniło się wszystkimi kolorami tęczy.

Zuzia wstrzymała oddech. Wyciągnęła palec. Gdy dotknęła kółka, coś delikatnie pociągnęło ją do środka, jakby łóżko nagle zrobiło się lekkie jak piórko.

Po chwili stała już gdzie indziej.

Wokół niej wyrastały ogromne kwiaty, wyższe od jej głowy, a ich płatki pachniały słodko jak sok malinowy. Między łodygami szeleścił miękki dywan z liści. Po gałęziach przemykały niebieskie wiewiórki w małych kapeluszach, a jedna z nich zatrzymała się tuż przed Zuzią.

Przyłożyła łapkę do pyszczka i szepnęła:

-Ciii. Ukryj się. Zaraz coś się wydarzy.

Zuzia chciała spytać: co takiego? Ale wtedy zza wielkiego, zielonego liścia powoli wychylił się ogromny cień...