Nocna gra w liceum im. prof. Zgryza prowadzi Karolinę, Kacpra i Mateusza do tunelu pod szkołą, gdzie miętowy zapach miesza się z czymś znacznie groźniejszym.
Była północ. Liceum im. prof. Zgryza stało w ciemności tak nieruchomo, jakby samo wstrzymało oddech, a smugi z latarek rozcinały korytarze na wąskie, mleczne pasma. Karolina szła pierwsza, z dłońmi schowanymi w rękawach bluzy, Kacper co chwilę tłumił śmiech, a Mateusz wyglądał, jakby cała ta noc była dla niego jednym wielkim zakładem. Nocne podchody miały być tylko dodatkiem do rocznicowej akcji „Dbam o zęby” - kilka tropów, kilka śmiesznych haseł, trochę adrenaliny przed poniedziałkiem.
W szkole pachniało kurzem, kredą i mokrą podłogą po wieczornym myciu. W sali biologicznej było najciszej. Ich latarka przesunęła się po mapach, gablotach i modelu szczęki stojącym na parapecie, aż nagle zatrzymała się na tablicy. Pod nią parkiet nie stykał się równo. Jedna deska była wyraźnie naruszona, jakby ktoś wyciągał ją niedawno i udawał, że nic się nie stało.
Kacper przykucnął i wsunął palce w szczelinę. Drewno ustąpiło z cichym trzaskiem, a pod spodem otworzyła się ciemność. Nie zwykła pustka pod podłogą, tylko wąski otwór prowadzący gdzieś niżej. Z wnętrza uderzył ich chłód i zapach, który zupełnie nie pasował do piwnicy: ostry, miętowy, prawie zbyt czysty, jakby ktoś przed chwilą zamknął tam całe pudełko pasty do zębów.
„To nie ma prawa tak pachnieć” - szepnęła Karolina.
Mateusz uniósł telefon, zwiększył jasność i zajrzał w dół. Światło zniknęło po kilku centymetrach, jak wciągnięte przez czarną gardziel. Podłoga odpowiedziała lekkim drżeniem, ledwo wyczuwalnym pod ich stopami. Kacper odruchowo cofnął rękę. Za ich plecami korytarz był pusty, ale z tunelu dobiegł słaby odgłos, jakby coś metalowego poruszyło się daleko pod ziemią.
Karolina pierwszy raz tej nocy przestała się uśmiechać. Wpatrywała się w ciemny otwór z narastającym niepokojem, kiedy z głębi rozległ się niski, spokojny głos:
„Skoro już znaleźliście wejście, teraz musicie zdecydować, czy naprawdę chcecie zobaczyć, co jest dalej.”