Sekret pod choinką

W wigilię Maja znajduje tajemniczą kopertę i kluczyk. Na bileciku jest prośba o północ, a spod łóżka dobiega stukanie.

W wigilijny poranek Maja wstała bardzo wcześnie. W mieszkaniu pachniały pierniki i pomarańcze. Tata wieszał lampki, a mama mieszała barszcz. Dziadek powoli strugał patyczek na gwiazdkę. Maja liczyła kolorowe bombki na choince. Nagle zauważyła coś pod dolną gałęzią.

Leżała tam mała, złota koperta z gwiazdką. Na kopercie było imię Maja, napisane białymi literami. Dziewczynka rozejrzała się uważnie po pokoju. Nikt teraz na nią nie patrzył. Ostrożnie podniosła kopertę i wsunęła do kieszeni. Serce biło jej jak mały dzwonek.

Maja pobiegła do swojego pokoju i zamknęła drzwi. Usiadła cicho na dywanie przy oknie. Z koperty wypadł cienki, srebrny kluczyk. Na bileciku było tylko jedno zdanie. "Proszę, otwórz mnie dziś o północy." Dziewczynka spojrzała na zegar z reniferem. Wskazówki przesuwały się bardzo, bardzo wolno. Nagle usłyszała ciche stukanie pod łóżkiem. Ktoś poruszył pudło z ozdobami, a kluczyk zabrzęczał. Potoczył się powoli prosto pod łóżko.