Sekretna Drużyna z Bibliotecznej Półki

W szkolnej bibliotece Dawid odkrywa, że po zmroku przedmioty ożywają. Zakładka i ołówek wciągają go w tajemnicę ukrytą między regałami.

W starej części szkoły była biblioteka, do której Dawid zaglądał najchętniej. Pachniało tam kurzem, papierem i czymś jeszcze, czego nie umiał nazwać. Krążyły o niej dziwne plotki: że po zmroku książki szepczą, a niektóre rzeczy same zmieniają miejsce.

Dawid zwykle wzruszał na to ramionami. A jednak za każdym razem, gdy mijał wysokie regały, miał wrażenie, że ktoś go obserwuje spomiędzy grzbietów książek. Tego deszczowego popołudnia został w bibliotece dłużej niż wszyscy inni. Pani bibliotekarka porządkowała kartoteki przy biurku, a on przeglądał atlasy, próbując nie myśleć o burzy dudniącej za oknami.

Nagle coś zaszeleściło w jego piórniku. Dawid zamarł, po czym odsunął zamek i zajrzał do środka. Jego ulubiony ołówek z czerwoną gumką lekko drgał, jakby nie mógł usiedzieć w miejscu.

– Wreszcie – mruknął cichym, zaskakująco wyraźnym głosem. – Masz chwilę? To pilne.

Dawid odskoczył tak gwałtownie, że prawie strącił stos książek. Zza jednej z nich wysunęła się zakładka z rysunkiem kota. Mrugnęła do niego jednym rogiem i odezwała się szeptem:

– Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę kryje ta biblioteka, musisz iść z nami.

Ołówek obrócił się niecierpliwie na biurku.

– Tylko nie hałasuj. Jeśli ktoś usłyszy, zamkną przejście.

W tej samej chwili światło nad stołem zamigotało. Regały jęknęły cicho i przesunęły się o kilka centymetrów, odsłaniając wąski korytarz między półkami. Dawid patrzył na niego z bijącym sercem. Z głębi ciemności dobiegł ledwie słyszalny szept, jakby ktoś wypowiedział jego imię.

– Dawidzie… chodź.