Skrzypiąca szafa w pokoju Hani

Hania nocą słyszy skrzypienie dochodzące z dużej szafy w swoim pokoju. Kiedy zbiera się na odwagę, coś miękkiego spada na podłogę, a z ciemności dobiega cichy szept.

W małym, kolorowym pokoju Hani stała wielka, ciemna szafa. Mama mówiła, że mieszkają w niej swetry, czapki i zimowe buty. Hania jednak dobrze wiedziała, że po zmroku szafa czasem zachowuje się dziwnie.

Tego wieczoru padał deszcz. Krople stukały o parapet, a w pokoju robiło się coraz ciszej. Nagle rozległo się skrzyp… skrzyp… Hania podniosła głowę znad misia Pluszulka. Na początku pomyślała, że to wiatr, ale dźwięk wrócił, tylko głośniejszy i bliższy.

Drzwi szafy poruszyły się leciutko, jakby ktoś je od środka dotknął. Hani serce zabiło mocniej. Przytuliła Pluszulka i zeszła z łóżka. Stawiała ostrożne kroki, aż stanęła tuż przed szafą.

– Halo? – szepnęła. – Kto tam jest?

Wtedy coś miękkiego zsunęło się z najwyższej półki i cicho pacnęło o podłogę. Z ciemnego wnętrza dobiegł cieniutki szept. Hania wstrzymała oddech, a drzwi szafy uchyliły się jeszcze trochę…