Tajemnica Leśnego Pagórka

Mały jeżyk Julek, wiewiórka Klara i żabka Franek znajdują w lesie tajemnicze ślady i ruszają za nimi na Leśny Pagórek, gdzie czeka na nich coś nieznanego.

W głębi zielonego lasu, tam, gdzie słońce prześwieca przez liście jak przez cienką firankę, mieszkał mały jeżyk Julek. Najbardziej lubił poranki, bo wtedy wszystko zaczynało szumieć, szeleścić i budzić się do nowych przygód.

Tego ranka Julek pędził ścieżką razem z wiewiórką Klarą i żabką Frankiem. Klara skakała od korzenia do korzenia, Franek podrygiwał wesoło w kałużach, a Julek toczył się między źdźbłami trawy jak mała, kolczasta kulka.

Gdy zbliżyli się do Leśnego Pagórka, Julek nagle przystanął. Na miękkiej ziemi leżały ogromne ślady. Nie były podobne do tropów sarny, nie przypominały łap lisa ani drobnych śladów zająca.

Klara pochyliła łepek. „Kto mógł je zostawić?” szepnęła. „Takich śladów jeszcze nie widziałam.”

Franek zmrużył oczy i podskoczył z miejsca. „Może ktoś obudził się po bardzo długim śnie?” powiedział cicho.

Julek poczuł, jak serce bije mu szybciej. Trop prowadził prosto pod najstarsze drzewo w lesie. Tam, między grubymi korzeniami, ziemia była lekko rozkopana, a z ciemności dochodził cieniutki szelest.

Wszyscy troje zamarli.

Co ukrywało się pod drzewem?