Tajemnica Leśnej Skrytki

Ola odkrywa w zaczarowanym lesie srebrne ślady prowadzące do starej skrzyni ukrytej pod dębem. Gdy dotyka złotego serduszka, skrzynia odpowiada cichym głosem.

Ola lubiła zaglądać do zaczarowanego lasu za domem. Każdy jego zakątek pachniał mchem, a między gałęziami światełka mrugały jak małe gwiazdki.

Pewnego ranka Ola zauważyła na leśnej ścieżce coś niezwykłego. W trawie błyszczały drobne, srebrne kropeczki. Układały się w cieniutką linię i znikały między drzewami.

– Dokąd mnie prowadzicie? – szepnęła Ola, a jej serce zabiło szybciej.

Nie zdążyła zrobić ani kroku, gdy spod paproci wyskoczył Tuptuś, jej zwinny, wesoły króliczek.

– Widzę ślad! – zapiszczał radośnie. – Idziemy razem!

Ruszyli powoli za migoczącą drogą. Przeskoczyli przez cichy strumyk, minęli splątane korzenie i przeszli pod wielką paprocią, która zaszeleściła nad ich głowami jak zielony parasol.

Na końcu śladów stał stary dąb. U jego korzeni, w miękkim mchu, coś połyskiwało.

To była skrzynia. Niewielka, drewniana, z małym złotym serduszkiem na wieku.

Ola przykucnęła i wyciągnęła palec. Gdy tylko dotknęła serduszka, skrzynia drgnęła.

Tuptuś aż cofnął uszy.

Z wnętrza dobiegł cichy, dźwięczny szept:

– Jeśli chcecie mnie otworzyć, najpierw rozwiążcie zagadkę...

Skrzynia zatrzęsła się jeszcze raz, jakby już nie mogła się doczekać.