Basia i Kuba budują domek na drzewie w ogrodzie. Wśród liści znajdują złoty klucz, a małe drzwiczki w rogu domku otwierają się na niebieskie światło.
Basia i Kuba od rana nosili do ogrodu deski, poduszki i sznurki. Chcieli zbudować w starej jabłoni swój własny domek na drzewie. Pracowali szybko, śmiejąc się i podając sobie młotek.
Kiedy wszystko było gotowe, Basia pierwsza wspięła się po drabince. Domek pachniał drewnem i letnim powietrzem. Na podłodze ułożyli miękkie poduszki, a przy oknie zostawili miejsce na sekrety.
Basia nagle zamarła.
– Kuba, patrz!
Pod liściem, który wpadł do środka przez okno, coś błysnęło. Kuba odgarnął zielony listek i podniósł maleńki złoty kluczyk. Był lekki jak piórko. Na jego główce świeciły małe znaczki: gwiazdka, księżyc i kot.
– To nie jest zwykły klucz – szepnęła Basia.
Rozejrzeli się po domku uważniej. W samym rogu, tuż przy ścianie, zobaczyli wąskie drzwiczki. Tak małe, że wcześniej brali je za część deski. Kuba uklęknął i dotknął metalowej klamki.
– Może pasuje właśnie tutaj? – powiedział cicho.
Basia włożyła kluczyk do zamka. Pasował od razu. Przekręciła go powoli.
Klik.
Drzwiczki drgnęły, uchyliły się szerzej i z wnętrza wypłynęło chłodne, niebieskie światło. Kuba odsunął się o krok, a Basia pochyliła się bliżej. Za drzwiczkami coś cicho zaszemrało, jakby mała, ukryta rzecz właśnie się obudziła...