Jaś i Zosia wchodzą do Starego Lasu, gdzie przy starym dębie znajdują złoty klucz i kartkę ze smokiem. Gdy las cichnie, ktoś znów porusza się w krzakach.
Pewnego ciepłego poranka Jaś i jego najlepsza przyjaciółka Zosia weszli na wąską ścieżkę prowadzącą do Starego Lasu. Drzewa rosły tam tak gęsto, że światło wpadało między gałęzie jak złote nitki. Dzieci słyszały, że mieszkają tu sarenki, wiewiórki i mnóstwo ptaków, więc chcieli sprawdzić, kto wita dzień najgłośniej.
Szli powoli, rozglądając się na wszystkie strony. Nagle zza krzaków dobiegł ich cichy szelest. Jaś przystanął. Zosia ścisnęła jego rękę.
"Słyszałaś to?" - szepnął.
"Może to wiewiórka" - odparła Zosia, ale nawet ona nie brzmiała pewnie.
Zrobili jeszcze kilka kroków i zobaczyli coś błyszczącego tuż przy wielkim, starym dębie. Na mchu leżał mały złoty klucz. Obok niego spoczywała złożona kartka, a na niej ktoś narysował uśmiechniętego smoka.
Las nagle ucichł. Ani ptak, ani gałązka, ani liść nie drgnął. Jaś i Zosia spojrzeli na siebie szeroko otwartymi oczami.
Wtedy w gęstych krzakach tuż obok dębu coś znów zaszeleściło i między liśćmi przesunął się ciemny cień...