Tajemnicza skrzynia na plaży

Freja i jej pies Loki znajdują na plaży starą skrzynię z mapą wyrytą na wieku. Gdy próbują ją otworzyć, z lasu dochodzi niepokojący szelest.

Na dalekiej północy, w małej wiosce przy zimnym morzu, mieszkała Freja. Była małą wikingką o bystrych oczach i niespokojnym sercu. Najbardziej na świecie lubiła biegać po plaży ze swoim psem Lokim, czarnym, kudłatym i zawsze gotowym na psoty.

Pewnego ranka niebo wisiało nisko i szare, a wiatr gładził fale jak dłonią. Freja i Loki szukali muszelek przy samym brzegu, gdy nagle pies zatrzymał się jak wryty. Nadsłuchiwał chwilę, po czym zaczął kopać w mokrym piasku tak zawzięcie, że aż bryzgały krople wody.

Freja przykucnęła obok niego. W piasku tkwił kawałek drewna. Pociągnęła raz, potem drugi, a Loki sapnął i jeszcze mocniej odgarnął piasek łapami. W końcu spod brzegu wydostała się stara skrzynia. Była ciężka, mokra od morskiej piany i miała żelazny zamek. Na wieku ktoś wyrył małą mapę, a na niej czarne X.

Freja wstrzymała oddech. Dotknęła zamka, lecz ten nawet nie drgnął. Już miała zawołać Lokiego, gdy oboje usłyszeli cichy szelest zza wydm. Coś poruszyło się między drzewami...