Tajemniczy cień w domku na drzewie

Basia i Franek budują domek na drzewie. Nagle, gdy zapada wieczór, zauważają dziwny cień pod drzewem. Kto albo co tam się ukrywa?

Basia i Franek całe popołudnie spędzili w ogrodzie pod wielką, rozłożystą jabłonią. Postanowili zbudować swój własny domek na drzewie. Przynieśli drabinkę, młotek i kilka starych desek. Śmiali się, stukali młotkiem i planowali, gdzie będzie okno, a gdzie tajne wejście.

Gdy domek był już prawie gotowy, zrobiło się trochę ciemniej. Słońce schodziło nisko, a w liściach zaczęły szeleszczyć tajemnicze dźwięki. Basia spojrzała w dół i nagle zobaczyła coś dziwnego – pod drzewem przesunął się cień, jakby ktoś albo coś się tam chowało!

– Franek, widziałeś to? – wyszeptała przestraszona.

Franek spojrzał w dół i aż zadrżał z emocji.

Cień przesuwał się wolno, a w trawie coś cicho zaszeleściło. Przyjaciele zamarli w bezruchu, patrząc w głąb ogrodu.

Wtedy nagle rozległo się ciche: "szur, szur..."

Basia i Franek wstrzymali oddech.