Tajemnicze tykanie pod ławką

W klasie pierwszej C rozlega się dziwne tykanie spod ławki Antka. Dzieci próbują odkryć, skąd dochodzi ten tajemniczy dźwięk podczas lekcji.

W klasie pierwszej C było dziś wyjątkowo cicho. Kolorowe kredki leżały równo na ławkach, a zeszyty już czekały otwarte na lekcję. Antek siedział przy oknie w swojej ulubionej ławce i patrzył na plac zabaw za szkołą.

Nagle coś stuknęło tuż pod jego butem. Potem znów: „tyk-tyk-tyk”. Antek zesztywniał i zajrzał pod ławkę, ale zobaczył tylko tornister i cień od kaloryfera.

Jagoda odwróciła głowę. - Słyszę! Brzmi jak mały zegarek.

„Tyk-tyk-tyk” odezwało się jeszcze raz, tym razem wyraźniej. Kilka dzieci podniosło głowy znad zeszytów. Ktoś przestał machać nogą. Ktoś inny aż otworzył buzię ze zdziwienia.

Pani Ewa podeszła bliżej i nachyliła się nad ławką Antka.

W tej samej chwili tykanie ucichło. W klasie zrobiło się tak cicho, że słychać było tylko szelest kartek. Antek spojrzał na Jagodę. Jagoda spojrzała na sąsiednią ławkę.

I wtedy spod niej dobiegło cichutkie: „tyk... tyk... tyk...”