Tajemniczy dzwonek w szkolnej szafce

Ola i Max słyszą dziwny dźwięk z jednej ze szkolnych szafek. Gdy podchodzą bliżej, metalowe drzwiczki same lekko się uchylają, a spod nich widać niebieskie światło.

Ola przyszła do szkoły wcześniej niż zwykle. Korytarz był prawie pusty, tylko z daleka dobiegał cichy szelest czyichś kroków. Przy swojej szafce zatrzymała się nagle.

Dzyń. Dzyń.

Zamarła. Rozejrzała się szybko, ale nikogo nie zobaczyła.

Wtedy zza rogu wyłonił się Max, jej najlepszy kolega. Miał jeszcze rozpięty plecak i pytające oczy.

Przybliżyli twarze do zimnych, metalowych drzwiczek. Przez chwilę panowała cisza.

Po chwili znowu odezwało się ciche: dzyń, dzyń. Tym razem wyraźniej. Szafka lekko drgnęła, jakby coś w środku poruszyło się samo z siebie.

Max odsunął się o krok.
- Tam chyba coś jest.

Ola położyła dłoń na kluczyku, ale zanim zdążyła go przekręcić, spod szczeliny błysnęło niebieskie światełko. Cień przesunął się po podłodze, a drzwiczki szafki uchyliły się powoli same...