Tajemniczy mostek w Lesie Elfów

Zosia trafia do zaczarowanego lasu i spotyka elfy przy starym mostku nad srebrnym strumykiem. Za błękitną lilią czeka sekret, którego nikt jeszcze nie odważył się sprawdzić.

Za wioską Zosi zaczynał się zielony las, do którego dzieci zaglądały tylko z daleka. Tego ranka Zosia włożyła do małego plecaka wodę, kawałek chleba i swojego ulubionego misia. Chciała tylko trochę pospacerować nową ścieżką, ale już po kilku krokach poczuła, że trafiła w miejsce inne niż wszystkie.

Pod wysokimi drzewami panowała dziwna cisza, przerywana cichym chichotem i lekkim śpiewem. Trawa miękko uginała się pod stopami, a słońce wpadało między liście jak złote nitki. Nagle Zosia zatrzymała się tak gwałtownie, że prawie upuściła misia. Pod wielkim dębem stał stary drewniany mostek nad srebrzystym strumykiem.

Na mostku stali mali elfowie w czerwonych, niebieskich i zielonych czapkach. Jeden z nich uniósł rękę i zawołał cienkim głosikiem:
– Zosiu, chodź szybko! Potrzebujemy kogoś odważnego!

Zosia zrobiła krok bliżej. Elfy szeptały jeden przez drugiego, a ich oczy błyszczały jak krople rosy. Na samym końcu mostku rosła ogromna błękitna lilia, wyższa od Zosi i cicha jak zamknięta tajemnica.

– Za nią jest coś niezwykłego – szepnął zielony elf. – Ale nikt jeszcze nie odważył się tam zajrzeć.

Mostek lekko zaskrzypiał pod stopą Zosi. W tej samej chwili strumyk zaszemrał głośniej, a błękitna lilia drgnęła, jakby ktoś poruszył się w jej środku.