Tosia znajduje zegarek, który przenosi ją w czasie. Gdy dotyka małej wskazówki, jej pokój znika, a ona trafia prosto między dinozaury.
Tosia lubiła zaglądać tam, gdzie inni już dawno przestali szukać. W deszczowe popołudnie otworzyła starą szufladę w pokoju dziadka i odsunęła kilka zapomnianych drobiazgów. Na samym dnie leżał mały, złoty zegarek. Był ciepły, choć nikt go nie nosił.
Tosia dotknęła wskazówki.
Zegarek cicho tyknął. Potem zamigotał, jakby w środku zapaliły się kolorowe gwiazdki. Powietrze zawirowało, a pokój zniknął tak nagle, jakby ktoś zamknął przed nią drzwi.
Tosia stała teraz pośrodku ogromnej zielonej łąki. Nad nią przesunął się wielki cień. Podniosła głowę i aż wstrzymała oddech. Wokół chodziły dinozaury.
Jeden z nich odwrócił się w jej stronę i ruszył prosto do niej ciężkimi krokami. Tosia ścisnęła zegarek mocniej. Coś w środku znów błysnęło niebieskim światłem...