Tosia i tajemnicza szafa

Tosia odkrywa na strychu starą szafę z gwiazdkami i księżycami. Gdy zagląda do środka, błyszczące światełka i cichy szept zapraszają ją dalej.

Tosia lubiła przychodzić do babci, bo w jej domu zawsze czekało coś niezwykłego. A kiedy deszcz stukał w szyby jak drobne palce, strych wydawał się jeszcze bardziej tajemniczy.

Między starymi skrzyniami i kartonami stała szafa, której Tosia wcześniej nie widziała. Była drewniana, wysoka i pomalowana w niebieskie gwiazdki oraz złote księżyce. Wyglądała tak, jakby ktoś ozdobił ją nocnym niebem. Tosia podeszła bliżej i dotknęła chłodnych drzwi.

Wtedy usłyszała cichutki szept: „Wejdź do środka”. Tosia odwróciła głowę, ale na strychu nie było nikogo. Ostrożnie uchyliła drzwiczki. Zamiast płaszczy i sukienek zobaczyła wirujące światełka, małe jak świetliki. Zrobiła jeden mały krok, potem drugi. Nagle podłoga lekko zadrżała, a z głębi szafy dobiegł cichy śmiech. Tosia już miała zapytać, kto tam jest, gdy zza błysków wyłoniła się mała szmaragdowa żabka i pomachała do niej łapką. Za jej plecami drzwiczki zaczęły powoli się zamykać...