Tosia i tajemnicza szafa w bibliotece

Podczas wizyty w bibliotece Tosia odkrywa starą zieloną szafę, która prowadzi do niezwykłego świata pełnego świateł, ścieżek z książek i tajemnic.

Tosia lubiła bibliotekę najbardziej na świecie. W środku pachniało papierem, ciszą i przygodą.

Pewnego deszczowego popołudnia szła między półkami z bajkami, kiedy nagle zobaczyła coś, czego nigdy wcześniej tam nie było. Na końcu wąskiego korytarzyka stała stara zielona szafa. Miała wyblakłe drzwi, srebrny zamek i wyglądała tak, jakby ktoś schował ją tu bardzo, bardzo dawno temu.

Tosia zatrzymała się. Spojrzała na panią bibliotekarkę, która układała książki przy oknie. Potem zrobiła kilka cichych kroków bliżej szafy. Przykleiła ucho do drzwi.

Z wnętrza dobiegł ją cichy śmiech. A potem szelest, jak przewracane kartki i szeptane bajki.

Serce zabiło jej szybciej. Tosia dotknęła klamki. Drzwi skrzypnęły i otworzyły się same.

Za szafą nie było ściany ani ciemności. Była tam jasna, kolorowa łąka. Rosły na niej wielkie, świecące kwiaty, a nad trawą fruwały motyle duże jak dłonie. Pośrodku łąki wiła się ścieżka ułożona z książek. Prowadziła daleko, tam, gdzie migotało złote światło.

Tosia zrobiła krok do przodu. Nagle obok niej pojawił się mały niebieski królik w kapeluszu.

Tosia odwróciła głowę. Z trawy uniósł się dziwny cień, a z daleka dobiegł niski, chrapliwy dźwięk. Coś poruszyło się między świecącymi kwiatami i coraz bliżej przesuwała się postać w ciemnej pelerynie...