Tosia i tajemnicze drzwi w szafie

Tosia znajduje w swojej szafie małe, błyszczące drzwi, za którymi czeka kolorowy, niezwykły świat i ktoś, kto zna jej imię.

Tosia lubiła swój pokój najbardziej na świecie. Na półce siedziały misie, pod łóżkiem czekały klocki, a na krześle leżały książki z wielkimi obrazkami. Tego deszczowego popołudnia bawiła się z tatą w chowanego i wybrała szafę na najlepszą kryjówkę.

W środku pachniało swetrem, drewnem i odrobinę kurzem. Tosia przytuliła się do miękkich ubrań i już miała zachichotać, gdy jej palce dotknęły czegoś chłodnego i gładkiego. Zamarła.

W samym rogu szafy, za grubym swetrem, były małe drzwi. Nie takie zwykłe, tylko błyszczące, z czerwonymi, żółtymi i zielonymi gwiazdkami. Miały malutką klamkę wielkości guzika i wyglądały tak, jakby ktoś schował je tam specjalnie przed Tosią.

Dziewczynka wstrzymała oddech. Za drzwiami coś cichutko zaszumiało, potem zamigotało jak tęcza po deszczu. Tosia odsunęła sweter jeszcze trochę. Wtedy usłyszała cieniutki głosik:

– Tosiu... w końcu jesteś.

Serce zabiło jej mocniej. Drzwi drgnęły, a klamka powoli sama się poruszyła.