Tosia i znikająca gwiazdka

W Wigilię z choinki znika gwiazdka. Tosia i mama znajdują ślady i tajemnicze drzwiczki.

Śnieg cicho spada za oknem w wigilijny wieczór. Tosia wiesza bombki, a mama podaje pierniczki. Choinka pachnie lasem i słodkim cukrem. Została jeszcze gwiazdka na sam czubek. Tosia szuka jej w pudełku z ozdobami.

Ale w pudełku jest tylko złoty pył. Na stole leży kartka: „Pożyczam gwiazdkę. Wrócę.” Tosia czyta uważnie i marszczy nos. Tosia pyta: „Mamo, kto ją pożyczył?” Mama wzrusza ramionami i słucha dzwoneczka. Cichy dźwięk dobiega gdzieś spod choinki. Na dywanie widać drobne, błyszczące ślady. Prowadzą prosto do wielkiego stosu prezentów.

Tosia idzie powoli i ostrożnie odsuwa pudełka. Gałęzie szeleszczą i odkrywają małe drzwiczki. Klamka lśni i lekko się porusza. Za drzwiczkami miga ciepłe, złote światło. „Mamo, słyszysz, jak ktoś dzwoni?” mówi Tosia. Mama kiwa głową i trzyma Tosię za rękę. Ktoś po drugiej stronie właśnie przekręca klucz.