Amelka odkrywa w swoim pokoju szufladę, z której wydobywa się niebieskie światło i tajemniczy klucz. Za chwilę magia zaczyna prowadzić ją dalej.
W deszczowy wieczór Amelka siedziała na dywanie w swoim kolorowym pokoju. Miś z jednym uchem i lalka w czerwonej sukience patrzyli na nią z półki, ale nawet oni nie potrafili dziś rozproszyć nudy.
Nagle coś mignęło przy komodzie. Jedna z szuflad świeciła cichym, niebieskim blaskiem. Amelka zamrugała kilka razy. To na pewno nie była lampka.
Podeszła na paluszkach i chwyciła za mały uchwyt. Szuflada otworzyła się z lekkim skrzypnięciem. W środku leżał maleńki klucz z motylkiem na główce. Unosił się nad dnem jak piórko.
Amelka wstrzymała oddech. W tej samej chwili z szuflady wysunął się złożony liścik. Na papierze drżały srebrne literki: „Podążaj za światłem, a odkryjesz coś niezwykłego”.
Dziewczynka rozejrzała się po pokoju. Do czego mógł pasować taki klucz? Na półce? Pod łóżkiem? Przy drzwiach? Niebieski blask nagle rozjarzył się mocniej i, jakby wskazywał drogę, popłynął prosto ku starej skrzyni stojącej w rogu.
Amelka zrobiła krok za światłem. Wtedy z wnętrza skrzyni dobiegł cichy szept.