Tajemnica w kuchni

Julka i kotek Mruczek odkrywają, że ich kuchnia tego ranka zachowuje się bardzo dziwnie.

Julka mieszkała z mamą, tatą i kotkiem Mruczkiem w małym, żółtym domu na końcu ulicy. Najbardziej lubiła poranki w kuchni, kiedy pachniało kakao, a słońce kładło na podłodze jasne, ciepłe paski.

Tego ranka Julka weszła do kuchni i od razu przystanęła. Zza kredensu dobiegło ciche „pst!”. Mruczek uniósł głowę i nastawił uszy. Na blacie coś zaszeleściło. Potem filiżanki lekko drgnęły, jakby ktoś dotknął ich czubkiem palca.

Julka podeszła wolno, a Mruczek przycupnął jej na rękach. Na drewnianym blacie zobaczyła maleńkie, kolorowe ślady stóp. Nie były ani od myszki, ani od ptaszka. Jedne świeciły zielenią, drugie błyszczały jak cukierki. Julka wstrzymała oddech.

Za cukiernicą znów rozległ się chichot.