Zaginiony plecak w magicznej klasie

W klasie Oli zniknął kolorowy plecak z króliczkiem. Gdy dzieci zaczynają szukać, w sali dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy.

Ola lubiła swoją klasę najbardziej na świecie. Było w niej jasno, wesoło i wszędzie wisiały rysunki dzieci. Tego ranka przyszła do sali pierwsza i od razu spojrzała pod swoją ławkę. Plecaka z króliczkiem nie było.

Ola aż wstrzymała oddech. Jeszcze wczoraj sama wkładała do niego piórnik i kanapkę. Teraz miejsce pod ławką było puste.

Pani Marta podeszła bliżej i przykucnęła obok niej. „Spokojnie, Olu. Poszukamy razem” - powiedziała cicho.

Kuba, Zosia i Antek rozbiegli się po klasie. Zajrzałi pod stoły, za tablicę i do szafek. Nikt nie żartował, nawet Antek. Wtedy zza wielkiego pudła z klockami dobiegł ich cichy chichot.

Dzieci spojrzały po sobie. Po chwili kredki same zsunęły się z półki i potoczyły po podłodze, układając wąski, kolorowy ślad aż do rogu sali.

Ola zrobiła krok do przodu. Za zasłonką coś lekko drgnęło.