Zagubiona radość Kacperka

Kacper i miś Lulek ruszają do magicznego lasu, bo chłopiec zgubił swoją radość. Czeka ich spotkanie z tajemniczym jeżykiem i zagadka, która może coś zmienić.

Kacper obudził się wcześnie, przeciągnął pod kołdrą i nagle zamarł. W pokoju było jasno, dzień wyglądał na piękny, a jednak w środku czuł pustkę.

Spojrzał na misia Leulka siedzącego przy poduszce i westchnął.
– Lulku, chyba coś mi zginęło… Nie mam dziś ochoty się bawić.

Miś przekrzywił łepek. Jego czarne oczka spojrzały na Kacperka bardzo uważnie.
– Może zgubiła się twoja radość? – szepnął.

Kacper podszedł do okna. Za szybą rozciągał się wielki zielony las. W słońcu błyszczały liście, a między gałęziami coś cicho szeleściło, jakby las sam szeptał: „Podejdź bliżej”.

– To ją znajdźmy! – powiedział nagle Kacper.

Po chwili on i Lulek stali już na progu domu. Las pachniał mokrą trawą i sosnami. Ptaki śpiewały tak głośno, jakby chciały im wskazać drogę. Kacper poczuł w brzuchu lekkie łaskotanie. Trochę strachu, a trochę ciekawości.

– Jestem z tobą – szepnął Lulek.

Szli coraz głębiej, aż za wielkim dębem zobaczyli małego jeżyka w niebieskiej czapce. Siedział nieruchomo na mchu i patrzył na nich tak, jakby czekał właśnie na Kacperka.

– Może widziałem twoją radość – powiedział cicho. – Ale zanim ci powiem, gdzie jest… musisz rozwiązać jedną zagadkę.

Kacper poczuł, jak serce bije mu szybciej. Jaką zagadkę miał na myśli jeżyk?