Zagubiony klucz do Krainy Chmur

Basia i kotek Leo znajdują w ogrodzie tajemniczy klucz, który prowadzi do zaczarowanej Krainy Chmur.

Pewnego słonecznego popołudnia Basia bawiła się w ogrodzie ze swoim puszystym kotkiem Leo. Trawa łaskotała ją w stopy, a pod wielkim dębem pachniało wilgotną ziemią i liśćmi. Nagle Leo przystanął. Nastroszył wąsy, zamiauczał cicho i zaczął grzebać łapką w ziemi tak zawzięcie, jakby czegoś pilnował.

Basia przykucnęła obok niego i odsunęła garść ziemi. Coś błysnęło jej w palcach. To był mały srebrny klucz, lekki i zimny, a przy tym świecący tak mocno, jakby schował w sobie kawałek gwiazdy. Dziewczynka wstrzymała oddech.

Gdy tylko zamknęła klucz w dłoni, usłyszała cichutki szept, miękki jak wiatr w trawie: „Ten klucz otwiera bramę do Krainy Chmur”. Basia spojrzała na Leo. Kotek przekrzywił głowę i trzepnął ogonem, jakby dokładnie wiedział, dokąd trzeba iść.

Pod dębem zaszumiało. Ziemia zadrżała lekko, a tuż przed Basią zaczęły wyrastać srebrne schodki, jeden po drugim, prosto ku niebu. Wspięła się po nich razem z Leo bardzo ostrożnie, aż dotarli do puszystej białej bramy zawieszonej wysoko nad ogrodem. Wokół wirowały błękitne chmurki, a gdzieś daleko brzmiała cieniutka, wesoła muzyka.

Basia podniosła klucz i już miała go włożyć do zamka, kiedy z wnętrza chmur wysunął się ciemny cień. Coś poruszyło się po drugiej stronie bramy. Leo syknął cichutko i przytulił się do jej nogi, a szept znów przemknął przez powietrze...