Zuzia znajduje stary zegarek dziadka. Gdy zakłada go na rękę, świat nagle wiruje, a ona trafia w miejsce, którego nigdy nie widziała.
Zuzia lubiła przychodzić do dziadka, bo w jego domu zawsze można było znaleźć coś niezwykłego. Tego dnia schowała się za wielką szafą w salonie i zauważyła pudełko pełne starych skarbów. Na samej górze leżał okrągły zegarek z porysowaną szybą i maleńkimi gwiazdkami na bransolecie.
Zuzia wyciągnęła do niego palec. Był chłodny i ciężki, jakby długo czekał właśnie na nią.
– Dziadku, mogę go zobaczyć? – zawołała.
Dziadek tylko się uśmiechnął. – To bardzo szczególny zegarek, Zuziu. Mówią, że potrafi przenosić w czasie.
Zuzia parsknęła śmiechem, ale i tak wsunęła zegarek na nadgarstek. Ledwo zatrzasnęła sprzączkę, a wskazówki zaczęły wirować coraz szybciej. Pokój zakręcił się jak karuzela. Z pudełka wysypały się błyski, a po podłodze przebiegł srebrny cień.
Zuzia zamrugała. Już nie stała w salonie dziadka. Wokół rosły dziwne, wysokie drzewa, nad głową szybowały ogromne ptaki, a gdzieś w pobliżu rozległ się ciężki, niski krok.
Coś wielkiego poruszyło gałęzie tuż za jej plecami.