Atlas Dróg, Których Nie Ma
W bibliotece pachnie kurzem i deszczem, a Lena odkłada książki. Ma jedenaście lat i lubi porządkować półki. Gdy przesuwa dolną szufladę, coś lekko brzęczy. To cienki tom w płóciennej okładce. Na grzbiecie złote litery: „Atlas Dróg, Których Nie Ma”. Okładka jest ciepła jak kieszeń. Z grzbietu wystaje cienka zakładka ze srebrnej nici.
Pan Wilk, bibliotekarz z wąsami, podchodzi bezszelestnie. „Już zamykamy, Leno,” mówi. „Tego tytułu nie ma w spisie.” Sięga po książkę, ale igiełka kompasu wysuwa się spod okładki. Igła drży i wskazuje okno. Pan Wilk marszczy brwi. „Odłożymy to jutro.” Gaśnie główne światło, a za oknem zegar ratusza wybija trzynasty raz. „Zgasisz czytelnię i zamkniesz drzwi?” Pan Wilk odchodzi po płaszcz i zostawia klucz.
Kiedy zostaje sama, Lena otwiera atlas na chybił trafił. Linie na mapie wiją się jak dym. Litery unoszą się nad kartką i krążą jak ptaki. Słyszy szept: „Wróć na stronę trzy”. Przewraca kartkę i widzi plan miasteczka. Jest rynek, szkoła i piekarnia przy alei lip. Jest też ulica, której nie zna. Pomiędzy dwoma budynkami napis świeci: „Ulica Między”. Na marginesie ktoś dopisał: „Nie patrz dłużej niż minutę”.
Na środku mapy narysowano klapę w podłodze. Lena patrzy pod nogi i wstrzymuje oddech. Deski biblioteki rozgrzewają się i rysują cienką ramkę. Z dołu dmucha chłodny, morski wiatr. Słyszy kroki, choć nie ma schodów. Ktoś zza desek mówi jej imię. Z ciemnej szczeliny wypływa słony blask, jak od dna morza. Ramka rozbłyska i deska pod stopą zaczyna się unosić...
Autor zakończenia:
English
polski
Co było dalej?